Dotacje
Przetłumacz stronę

Nawigacja
· Strona główna / Home Page
· Kalendarium / Timeline
· Dane techniczne / Specification
· Historia / History
· Artykuły / Articles
· Grupa Poszukiwawcza ORZEŁ / Association of the "ORZEL" submarine search group
· Forum
· Katalog linków / Links
· Galeria / Photogallery
· Kontakt / Contact
· Szukaj / Search
Ostatnie artykuły
· U-Booty nietypowo ut...
· O potrzebie posiadan...
· Antoni's Story (Tol...
· ORP "Orzeł" a pola m...
· Nieudane ataki polsk...
Ostatnio Widziani
· tomekjan15:02:58
· muszkin 3 dni
· Iron Duke 3 dni
· jansodula 3 dni
· sonar 4 dni
· dj cat 1 tydzień
· zawila 1 tydzień
· hydrograf 1 tydzień
· ted 4 tygodni
· Stary_Wraq 4 tygodni
Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

11-01-2017 17:40
...a dwa poprzednie szwedzkie "Sztokholmy" nie weszły do służby, bo padły pastwą ognia. W wykończeniu jednego z nich mieli podobno maczać palce Polacy???

11-01-2017 17:38
Wszystkiego BEST dla Wszystkich na Rok Stulecia Riewolucyi i eksplozji na "Vanguardzie"!

08-09-2016 15:18
No pewno ze CZEŚĆ!

06-09-2016 21:38
cześć załoga! kopę lat! Shock

13-08-2016 19:32
ten szwed nomen omen nazywał sie Stockholm :-)

Zobacz temat
Kto jeszcze czyta ten temat? 2 gość(ci)
 Drukuj temat
Odnaleziono Orła!!
irek6969
Witam.....

A jednak doczekaliśmy się...... prawdopodobnie odnaleziono ORP Orzeł. Czekałem na tą informację blisko 40 lat.... Na legendzie tego okrętu się wychowałem i ukształtowałem swój osobowy kręgosłup.
Czekam z niecierpliwością na informacje o wyjściu w morze ORP Lech na którego pokładzie mają być nurkowie Marynarki Wojennej.
Ponoć wymiary się zgadzają i na pewno jest to okręt podwodny. Wrak jest w złym stanie, opleciony licznymi sieciami leży na głębokości w zależności od źródła 70 -90 metrów.
Chyba teoria Pana Tomasza Kawy się potwierdziła. Orła pomyłkowo zatopił brytyjski samolot ochrony wybrzeża 3 czerwca 1940 roku

Pozdrawiam
 
ted
Szanse są duże...ale poczekajmy. Choć zalezisko to faktycznie okręt podwodny, trzeba go rozpoznać na sto procent. Parę dni szybko minie i będziemy to wiedzieć.Smile Może i oni to już na bank wiedzą, tylko chcą ogłosić w rocznicę zaginięcia? Akurat teraz mamy kalendarzowy czas ostatniego patrolu okrętu.
 
sonar
Miłe to wieści, że prawdopodobnie znaleziono ORP ORZEŁ. Cieszy mnie to niezwykle. Książka o ORP ORZEŁ była pierwszą jaką przeczytałem o okrętach podwodnych i wciągnęła mnie w ich świat.

Samolot? Czemu mnie to nie dziwi Wink. Utarta na forum była opinia o tym, że 'tomki' coś kryją i prawda wychodzi na jaw jeśli to ORZEŁ. Może w najmroczniejszych zakątkach utajnionych archiwów kryje się teczka w której napisany jest raport o całym wydarzeniu o ile teoria o bombie lotniczej będzie potwierdzona. Skoro wrak jest w złym stanie - coś musiało mu nieźle przyłożyć, że posłało tak potężny okręt na dno z całą załogą.

Ważnym przy oględzinach będzie ułożenie wraku. Może ono zdradzić przypuszczalnie gdzie kierował się ORZEŁ i z której strony nastąpił atak. Wychylone stery będą też mówić o finalnych manewrach jakie wykonał i czy 'zarobił' niespodziewanie, czy też uciekał przed czymś co ORŁA goniło.

Opcje są trzy... bomba lotnicza, bomba głębinowa lub torpeda. Co zatopiło Orła jeśli to on... okaże się na dniach i mam nadzieję, że będą tam fachowcy, którzy nie spartaczą oględzin - wszystko szczegółowo notując Pfft

Pozdrawiam i idę popływać U-bootem (Silent Hunter III)
nie dbam o styl - liczy się wynik
 
sonar
A tego to nie czytałem jeszcze. Ciekawe wieści. Jeśli dostał na serio taką salwę to ORZEŁ wygląda jak ser szwajcarski. Kolega mi to podesłał na forum PS.

http://facta-naut...orzel.html
nie dbam o styl - liczy się wynik
 
ted
Sonar, tym ostatnim sobie głowy nie zaprzątaj. Hipoteza Feliksa Prządaka powstała 20 lat po wojnie i weteranowi raczej fakty się pomieszały. Teoria o zatopieniu "Orła" przez "Holendra" już dawno była zweryfikowana.
 
sonar
A widzisz Ted. Coś przeoczyłem Smile

Dzięki za info!
nie dbam o styl - liczy się wynik
 
irek6969
Kolega Sonar to chyba w sprawie Orła trzy lata za inkubował się w kokonieSmile.
Teoria Feliksa Prządaka miała ziarnko prawdy. Co prawda nie sojuszniczy okręt podwodny, a raczej samolot zatopił Orła. I teraz mam takie wrażenie, czy Prządak aż tyle nie zrozumiał z wypowiedzi brytyjskiego radiotelegrafisty czy też Brytyjczyk specjalnie pomieszał fakty by trudniej było się doszukać winowajcy. W ogóle atak lotniczy jako przyczyna zatopienia Orła przewijała się niejako od samego początku w związku z niemieckim komunikatem.

Pozdrawiam
 
sonar
irek6969 napisał(a):

Kolega Sonar to chyba w sprawie Orła trzy lata za inkubował się w kokonieSmile


Trafiłeś niemal w dziesiątkę. Oj działo się przez ten czas Wink

Pozdrawiam
nie dbam o styl - liczy się wynik
 
czary2mary
"Jesteśmy w każdej chwili gotowi do wypłynięcia na poszukiwania ORP Orzeł powiedział rzecznik dowódcy Marynarki Wojennej Bartosz Zajda."

http://www.rmf24....nId,976693



Kuba Kaługa: Jakie są szanse, że okręt odnaleziony na dnie Morza Północnego, to jest ORP "Orzeł"?

Bartosz Zajda: Chcemy oczywiście, żeby to były jak największe szanse, ale zachowujemy duży dystans i dużo pokory. Przygotowujemy się w tej chwili do ekspedycji, na którą wyruszy okręt ratowniczy ORP "Lech", na pokładzie którego będą zaokrętowani nurkowie głębokowodni. Dobraliśmy najlepszych hydrografów z biura hydrograficznego Marynarki Wojennej, którzy na co dzień weryfikują wraki - nie tylko na Bałtyku, ale także na innych akwenach. Jesteśmy wyposażeni w bardzo nowoczesny sprzęt sonarowy, pojazdy podwodne. Należy mieć świadomość, że Morze Północne jest niezwykle trudnym akwenem do prowadzenia prac. Głębokość jest dosyć duża: 70 metrów. Tam występują prądy, pływy i załamania pogody, więc też mamy świadomość tego, że ta ekspedycja może nie przynieść jeszcze jednoznacznej odpowiedzi. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to wcale nie musi być ORP "Orzeł".

A co przemawia za tym, że może to być ta legendarna jednostka?

Prowadzimy badania od wielu lat, ponieważ nasze okręty przechodzące przez Morze Północne, wielokrotnie eliminowały kolejne akweny, na których mógłby spoczywać ORP Orzeł. Nasi hydrografowie z biura hydrograficznego Marynarki Wojennej przeprowadzili ekspertyzę bazy danych hydrograficznych, będących w dyspozycji brytyjskich hydrografii. Mieliśmy dostęp do tych baz, które są sukcesywnie rozszerzane. I nasi hydrografowie analizowali, dokonywali selekcji poszczególnych wraków namierzonych przez brytyjską hydrografię na Morzu Północnym. I wyselekcjonowali jeden obiekt, którego charakterystyki sonarowe są zbliżone do "Orła": zwłaszcza jeśli chodzi o kształt tego obiektu, jak i o jego długość. Dlatego dowódca Marynarki Wojennej podjął decyzję, że nasz niszczyciel ORP "Czajka", który przez pierwszy kwartał tego roku operował w misji przeciwminowej na Atlantyku i na Morzu Północnym, dokona weryfikacji tego obiektu przy użyciu pojazdu podwodnego. A także zgromadzi materiał, który byłby potrzebny do dalszych analiz. Niszczyciel min to zadanie wykonał. Przygotował materiał filmowy obrazujący spoczywający na dnie Morza Północnego wrak. Ten materiał też nam nie dał żadnej jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy jest to ORP "Orzeł", czy nie, ale też nie wykluczył takiej możliwości. Dlatego po analizie tych danych przez biuro hydrograficzne Marynarki Wojennej, dowódca admirał Tomasz Mathea podjął decyzję o przygotowaniu kolejnego okrętu, przeprowadzeniu ekspedycji i badań podwodnych właśnie tego wraku.

W jaki sposób te badania będą się odbywać?

To oczywiście zależy od warunków pogodowych, które będą panować w rejonie. Cały czas monitorujemy pogodę i chcielibyśmy wejść w taki moment, który będzie sprzyjał prowadzeniu prac. Ale należy mieć świadomość, że na morzu tak, jak w górach, pogoda może zmienić się praktycznie z godziny na godzinę, z minuty na minutę. Na pewno będziemy używać urządzeń sonarowych, pojazdów podwodnych i przede wszystkim nurków głębokowodnych. Część wraku jest spowita sieciami, więc będzie niezwykle trudno, aby dojść do tych najbardziej charakterystycznych cech okrętu ORP "Orzeł".

Czego będą szukać nurkowie?

Mamy już opracowany cały scenariusz eliminacji poszczególnych faktów. Zaczniemy od potwierdzenia pozycji, uzyskania kolejnych obrazów sonarowych i wówczas na bieżąco będzie ta sytuacja analizowana tak, aby stopniowo wykluczać kolejne charakterystyczne cechy okrętu podwodnego ORP "Orzeł". Najbardziej jednoznaczną odpowiedz może dać odnalezienie napisu na okręcie czy też jego numer burtowy. Jeżeli uda nam się wprowadzić pojazd podwodny do wnętrza okrętu, to wówczas moglibyśmy szukać na przykład polskich napisów. To są takie elementy, które dają już wówczas jednoznaczną odpowiedź.

A czy te napisy są zarośnięte przez glony?

Spodziewamy się różnych scenariuszy. Bardzo pokornie podchodzimy do tej operacji z tego względu, że wielokrotnie prowadziliśmy działania nie tylko na Bałtyku, ale też na innych akwenach europejskich. Wiemy, że morze lubi bardzo utrudniać, czyli w ekstremalnie trudnych warunkach morskich może dochodzić do przerw na przykład w działaniu danego systemu. Może także nastąpić załamanie pogody. Okręt będzie zakotwiczony na bardzo długich łańcuchach kotwicznych, czyli będzie musiał tutaj zachować cały czas stabilną pozycję. Na Morzu Północnym będzie to niezwykle trudne. Także liczymy się z tym, że to może być pierwsza taka, ale nie ostatnia ekspedycja w to konkretne miejscu. I wcale nie musi dać jednoznacznej odpowiedzi. Śledzimy też wiele komentarzy w internecie i widzimy, że polskie społeczeństwo jest bardzo zainteresowane rozwiązaniem tej, chyba największej, zagadki polskiej floty z II Wojny Światowej. Chcielibyśmy bardzo tę zagadkę rozwiązać, przynajmniej jeżeli chodzi o miejsce spoczynku naszego okrętu. Jeżeli ustalimy, że to rzeczywiście jest ORP "Orzeł", to dla nas marynarzy i dla Marynarki Wojennej, jest to przede wszystkim miejsce spoczynku 60 marynarzy. To jest mogiła podmorska, to jest cmentarz. Zrobilibyśmy wszystko, żeby to miejsce godnie uhonorować i żeby je uchronić przed jakąkolwiek nielegalną eksploracją. A z taką należy się liczyć, bo ORP "Orzeł" przez wiele środowisk tzw. badaczy jest traktowany niemalże jak Titanic. Możemy mieć tutaj do czynienia z nielegalnymi aktami piractwa, czy próbami nielegalnej eksploracji tego obiektu.

Kiedy ORP Lech wyruszy?

Marynarka Wojenna jest już gotowa do przeprowadzenia tej operacji. Czekamy w tej chwili na dobrą pogodę i uzyskanie odpowiednich zgód dyplomatycznych ze strony brytyjskiej, ponieważ jest to wejście w strefę ekonomiczną Wielkiej Brytanii i są to działania związane z pracami podwodnymi. Wystąpiliśmy więc o odpowiednie zgody od strony brytyjskiej, aby przeprowadzić tę operację prawidłowo - nie tylko pod względem technicznym, ale jak najbardziej legalnie i oficjalnie.

Czy wniosek został już złożony?

Tak.

Jak szybko może przyjść odpowiedź?

Teoretycznie na odpowiedź należy czekać około 30 dni, takie są procedury międzynarodowe. Liczymy jednak, że ta zgoda będzie nam udzielona w jak najszybszym terminie. Jesteśmy w każdej chwili gotowi do przeprowadzenia tej operacji.

Jak długo może potrwać praca marynarzy tam, już na morzu?

Samo przepłynięcie do Morza Północnego zajmie nam około 2-3 dni. Na miejscu planujemy spędzić kolejne 3 dni, w zależności od warunków pogodowych. Powrót także zajmie około 2-3 dni. To wszystko jednak zależy m.in. od pogody i nie chciałbym tutaj prognozować czy spekulować. Musimy przede wszystkim rozpocząć zadanie. W pierwszej kolejności będą to prace sonarowe, takie prace sondażowe bez konieczności zakotwiczenia. Później bardzo trudny manewr ustabilizowania pozycji okrętu i dopiero wtedy możemy rozważyć zejście nurków głębokowodnych już na dno Morza Północnego, tam gdzie zalega wrak.

To jest głębokość licząca około 70 metrów. W jaki sposób nurkowie będą schodzić?

Nurkowie będą schodzić korzystając m.in. z dzwonu nurkowego.

Czyli pojazdu, w którym są opuszczani na pewną głębokość, potem ten pojazd opuszczają.

Tak. Ten pojazd jest oczywiście wyposażony w nawigację podwodną, nurkom będą towarzyszyć pojazdy podwodne, cały czas będziemy widzieć ich pracę. Musimy mieć świadomość, że to jest bardzo trudne i skomplikowane nurkowanie z tego względu, że tam są sieci. Także nurkowie zawsze schodzą w parach, jeden nurek zabezpiecza drugiego. Kierownikiem prac podwodnych jest oficer, który ma najwyższe uprawnienia w kraju. Dobraliśmy najlepszą, najbardziej profesjonalną ekipę, która takie badania może przeprowadzić. Liczymy na wsparcie, prosimy o trzymanie kciuków.

Czy Marynarka może zdradzić, gdzie potencjalnie ORP "Orzeł" może spoczywać? Zdradzicie pozycję, gdzie będziecie prowadzić te badania?

Marynarka Wojenna nie ujawni pozycji, na której będziemy prowadzić badania. Mamy obawy, że w sytuacji gdybyśmy ją ujawnili, to mamy uzasadnione obawy, że ten wrak mógłby być nielegalnie eksplorowany. A jeżeli zidentyfikujemy, że jest to ORP "Orzeł", to Marynarka Wojenna zrobi wszystko, aby ten obiekt został uznany jak najszybciej jako mogiła i podwodny cmentarz i dopełnimy wszelkich starań, aby ten okręt został uznany jako obiekt specjalny, na którym nie każdy może nurkować i nie każdy powinien mieć do niego dostęp.

Nie podamy informacji dotyczącej pozycji wraku. Oczywiście należy liczyć się z tym, że jeżeli Marynarka Wojenna zidentyfikuje ten obiekt jako ORP "Orzeł", to będą kolejne ekspedycje, już badawcze. Muszą one być jednak sformalizowane i legalne. To wszystko musi się odbywać z odpowiednim szacunkiem i z zachowaniem spokoju osób, które na tym okręcie zginęły. To jest dla nas niezmiernie ważne. To jest nasza historia, my jako marynarze zawsze bardzo poważnie do tego podchodziliśmy.

Jest spora szansa, że ORP Orzeł leży około 200 mil od wybrzeży Wielkiej Brytanii.

Tak, leży w strefie ekonomicznej Wielkiej Brytanii, to jest niemalże 400 kilometrów, czyli około 200 mil morskich od wód terytorialnych Wielkiej Brytanii.
 
Stary_Wraq
Witam -

stała się jasność - może wreszcie dowiemy się, co przydarzyło się pierwszemu "Orłowi"! "Panorama", gdański codzienny magazyn informacyjny - podał w dniu 31. maja br. wiadomość o prawdopodobnym odnalezieniu wraku tego słynnego Okrętu.

"Orzeł" (nr stoczniowy 205) stanowił zjawisko fenomenalne. W chwili wejścia do służby był bez kwestii jedną z najnowocześniejszych jednostek w swojej klasie w Europie. Fenomenalną miał też Załogę, która mając pół roku czasu uczyniła ze stalowej maszyny sprawne i groźne dla wroga narzędzie wojny.

Załoga "Orła" pokazała pazur iście lwi - w połowie września 1939 roku, gdy rzuciła wyzwanie wrogim siłom, próbującym spętać i uziemić "Króla Przestworzy".

Za to się Go kocha. I słusznie, bo jakiż inny okręt podwodny tak narozrabiał w tak krótkim czasie??

Fenomenalne Zjawisko, zaprojektowane podobno w prozaicznym celu zatapiania na Bałtyku sowieckich okrętów liniowych - stało się po wojnie bohaterem najlepszego filmu morskiego, jaki powstał na całej przestrzeni dziejów polskiej kinematografii fabularnej. Do obrazu Leonarda Buczkowskiego nie ma "startu" żaden z filmów późniejszych, a i w Europie trudno szukać podobnego arcydzieła.

Mówiąc brutalnie - kinematografia polska lat ostatnich zgubiła gdzieś swoją dawną klasę, co wyraźnie widać w najnowszych produkcjach, w znacznej części niewartych oglądania. Za przykład niech posłuży gniotowate "Miasto z morza". Ewentualna kolejna ekranizacja przygód Okrętu i Jego Załogi, zrobiona w dobie obecnej - z pewnością byłaby ugrzęzła w bagienku sławetnej 'sowieckiej prowokacji pana Żdanowa' - takie wątki niektórzy nasi twórcy wręcz kochają! - czy zmieniłaby się w mało interesujące śledztwo ex post w sprawie pamiętnego internowania "Orła" w Tallinnie, zdrady komandora Kłoczkowskiego itp. Kompletnie nieudany dokument red. Wołoszańskiego stanowi dobitną ilustrację tego, co mam tu na myśli.

Prawie wszystkie sequele i 'remejki' (en masse z bardzo nielicznymi wyjątkami) bywają do "chrzanu tarcia".

Mistrz Buczkowski uniknął wszystkich pułapek, dając w efekcie "puchar wina" - dzieło z "zębem", które im starsze, tym jest lepsze. Samo się broni, chwyta za bary i "niesie" jeszcze dziś, ponad pół stulecia po premierze! Film nie jest dokumentem, ale tego "Orła" wciąż chce się oglądać! Wielka w tym zasługa reżysera, znakomitej obsady, całej ekipy, no i ówczesnego Dowództwa MW, które udostępniło filmowcom bliźniaczego "Sępa" z Rotterdamu. Ten ostatni zagrał rolę starszego "brata" na Oscara!

Pamięta się zwłaszcza "wymianę uprzejmości" między filmowym dowódcą "Orła" a załogą niemieckiego patrolowca w czasie forsowania Cieśnin Duńskich...

Nasz "Orzeł", to Fenomenalne Zjawisko (które doczekało się swoistego pomnika w Sieci!) ma wreszcie, po blisko siedemdziesięciu trzech latach, szansę symbolicznie powrócić z ostatniego patrolu. Zginął niepokonany; wierzę głęboko w to, że kiedy powróci - wszyscy z dumą i godnie Go tu powitamy. Zasłużył na to naprawdę rzetelnie.

Pozdrawiam -

Wasz Stary_Wraq

P/s. Jak każdy hobbista - ja również mam swoje przypuszczenia co do losu "Orła". Wg tych przypuszczeń okręt zginął wskutek wypadku - to jest z przyczyn niebojowych. Czekam przede wszystkim na informację, GDZIE leży Wrak (i czy w pamiętnym maju 1940 roku zdołał dopłynąć z bazy na Morze Północne).
ORLA Twych lotów potęga...
 
sonar
Stary_Wraq napisał(a):
P/s. Jak każdy hobbista - ja również mam swoje przypuszczenia co do losu "Orła". Wg tych przypuszczeń okręt zginął wskutek wypadku - to jest z przyczyn niebojowych. Czekam przede wszystkim na informację, GDZIE leży Wrak (i czy w pamiętnym maju 1940 roku zdołał dopłynąć z bazy na Morze Północne).


Z tego co piszą - dopłynął. Też racja Wraq. Zwykły błąd zanurzania mógł ściągnąć ich na dno. W przypadku wypadku ciekawi mnie jedno: czy Orzeł posiadał boję ratunkową. Słyszałem wiele o tym ale co do Orła - nie mam zielonego pojęcia. Tutaj pisze nieco o tym urzadzeniu http://pl.wikiped..._ratunkowa
nie dbam o styl - liczy się wynik
 
irek6969
Z tego co pamiętam to posiadał. We wspomnieniach Ramanowskiego "Torpeda w celu" jest nawet opisane wydarzenie jak wachta z Wilka na Morzu Północnym wypatrzyła przedmiot przypominający orłową boję, ale gdy robili zwrot ... to stracili ją z oczu i już jej po raz drugi nie mogli zlokalizować.
 
czary2mary
Tempo zadziwia w jakim MW wyprawia ORP Lech-Smile
Termin wypłynięcia wyznaczono na dziś, 3 godz. 21 z portu w Gdyni - Oksywiu.
Pozostaje trzymać kciukiSmile
http://www.wiadom...72371.html
 
sonar
Brawa zatem dla MW Smile
Czekamy na wyniki badania tajemniczego okrętu Wink
nie dbam o styl - liczy się wynik
 
Maryoush
"LECH" (CHYBA?) WYPŁYNĄ O 21:00

http://www.radiog...-dzis.html

Okręt leży na głębokości 70 metrów w odległości 200 mil morskich w strefie ekonomicznej Wielkiej Brytanii. ,

czy ta odległość nie eliminuje już jakąś z powstałych hipotez... ?

...zwłaszcza tego Brytyjskiego wodnosamolotu typu Hudson o czym pisał pan Tomasz Kawa ?
Edytowane przez Maryoush dnia 03-06-2013 23:11
 
ted
Maryoush - czytajmy dokładnie. Rzecznik MW nie podał, że wrak leży o 200 mil od wschodnich brzegów Wielkiej Brytanii, tylko, że w zasięgu 200 -milowej strefy (a więc i może bliżej).
Teorii z Hudsonem więc nie musi eliminować. Z góry też wiadomo, że koordynaty pozycji wraku (zwłaszcza jeśli potwierdzą, że to "Orzeł"Wink nie zostaną podane, by chronić go przed niepowołanymi "hienami". Mnie wystarczy, że stwierdzą tożsamość i nakręcą filmy z nurkowań.

Pamiętajmy także, że te chłopaki na ORP "Lech" nie płyną tam na piknik. Nurkowanie na 70 m do wraku otoczonego sieciami jest ryzykowne (a może i przyjdzie niektóre ich fragmenty usuwać). Jesli to faktycznie nasz okręt i da się to stwierdzić, to nurkowie będą mieli świadomość, że koroduje w nim od 73 lat około 20 torped i amunicja artyleryjska. Nic przyjemnego. Nakręcone filmy obrazujące stan jednostki też mogą dać obraz smutny - odmienny od tego, do którego jesteśmy przyzwyczajeni z fotografii. Oby nie było z tym tak najgorzej i wszystko przebiegło bez komplikacji i bezpiecznie. Najlepiej, gdyby zachował się fragment kiosku z nazwą okrętu i dało się ten fragment odsłonić. No ale to oczywiście wtedy, gdyby to faktycznie był okręt podwodny i pierwotny obraz sonarowy nas nie "oszukał".

Trzeba więc mieć szacunek do ich wysiłku bez względu na wynik wyprawy.
Edytowane przez ted dnia 04-06-2013 00:53
 
dar7914
czary2mary napisał(a):

Tempo zadziwia w jakim MW wyprawia ORP Lech-Smile
Termin wypłynięcia wyznaczono na dziś, 3 godz. 21 z portu w Gdyni - Oksywiu.
Pozostaje trzymać kciukiSmile
http://www.wiadom...72371.html



8 czerwca !
 
dar7914
"... Marynarka Wojenna zrobi wszystko, aby ten obiekt został uznany jak najszybciej jako mogiła i podwodny cmentarz i dopełnimy wszelkich starań, aby ten okręt został uznany jako obiekt specjalny, na którym nie każdy może nurkować i nie każdy powinien mieć do niego dostęp ..."

Bardzo wazne zdanie ! Na tym Forum zarejestrowanych jest 927 osob. Mam nadzieje i apel, ze w razie potrzeby, w pelni rozumiejac sytuacje wiekszosc pomoze. Tak ogromny akt poparcia dla dzialan MW bedzie pomoca i wyrazem tego dlaczego to Forum istnieje.

Byc moze nigdy nie poznamy dokladnej pozycji wraku, nie bedzie opublikowana. Wystraczy, ze beda wyjasnione losy Legendy. Chronmy Orla przed hienami !
 
irek6969
dar7914 "Byc moze nigdy nie poznamy dokladnej pozycji wraku, nie bedzie opublikowana. Wystraczy, ze beda wyjasnione losy Legendy. Chronmy Orla przed hienami !"
Mnie pozycja wraku do szczęścia nie jest potrzebna. Tak jak napisał przedmówca, zależy mi tylko na wyjaśnieniu okoliczności zatopienia, na podmorskim filmie, dobrych zdjęciach ... i później na rysunkach ukazujących położenie na dnie wraku Orła.
Wieki temu w jakiej publikacji marynistycznej były poglądowe rysunki dwóch lub trzech niemieckich okrętów podwodnych zatopionych w rejonie Helu. I znakomita graficzna wizualizacja wraku ORP Grona.
 
czary2mary
Wczorajsze wyjście ORP Lech

d.naszemiasto.pl/k/r/9e/4e/51ad0175205d9_o.jpg

d.naszemiasto.pl/k/r/17/1e/51ad0178b29ef_o.jpg

d.naszemiasto.pl/k/r/69/a2/51ad017bbf48a_o.jpg


Co do zachowania w tajemnicy pozycji wraku myślę że na dłuższą metę jest to nie możliwe -położenie wraku jest zaznaczone w brytyjskich bazach hydrograficznych więc musi być jawne --dziś wrak jest traktowany jak przeszkoda podwodna -słyszałem że gdzieś w necie są nawet dość dobre brytyjskie zdjęcia sonarowe tego wraku-ale w żaden sposób nie umiem odnaleźć - teraz to takie szukanie igły w stogu siana nie mając kompletnie danych o jaki wrak i o jakie położenie chodzi.
To co jest możliwe to tak jak twierdzi MW uznanie za miejsce pochówku i drastyczne ograniczenie legalnych eksploracji.
 
Przejdź do forum:
Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi Ostatni post
SANTI ODNALEŻĆ ORŁA - MAJ 2015 ORZEŁ - ORZEL 12 04-09-2015 15:44
Próba oceny szans na odnalezienie Orła ORZEŁ - ORZEL 6 04-09-2015 15:41
Odnaleziono wrak Rio de Janeiro ORZEŁ - ORZEL 4 04-09-2015 03:30
Pole minowe nr 17 a sprawa zaginionego "O-13" i ORŁA Poszukiwania - Searching 3 05-05-2015 23:23
Zdjęcia "Orła" i "Wilka" w Wielkiej Brytanii Poszukiwania - Searching 1 13-02-2014 22:21
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 996
· Najnowszy użytkownik: ewam
Ankieta
Moje poszukiwania ORP ORZEŁ

Szukam, czytam, przeglądam i przekazuję dalej
Szukam, czytam, przeglądam i przekazuję dalej
39% [30 głosów]

Szukam, czytam i przeglądam
Szukam, czytam i przeglądam
39% [30 głosów]

Tylko czytam to co inni napiszą
Tylko czytam to co inni napiszą
13% [10 głosów]

Czekam jak ktoś inny znajdzie okręt
Czekam jak ktoś inny znajdzie okręt
9% [7 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 13/09/2008 16:47

Archiwum ankiet
Newsletter
Aby móc otrzymywać e-maile z WWW.ORZEL.ONE.PL - Strona poświęcona okrętowi podwodnemu z okresu II Wojny Światowej ORP ORZEŁ musisz się zarejestrować.
Strona - Info

Webmaster^
Marcin Burzyński

Grafika
Łukasz "Blackmane" Pytlak

PHP-Fusion PL

3,624,453 unikalne wizyty