07 February 2023 10:02
Nawigacja
· Strona główna / Home Page
· Kalendarium / Timeline
· Dane techniczne / Specification
· Historia / History
· Artykuły / Articles
· Grupa Poszukiwawcza ORZEŁ / Association of the "ORZEL" submarine search group
· Forum
· Katalog linków / Links
· Galeria / Photogallery
· Kontakt / Contact
· Szukaj / Search
Najnowsze artykuły
· Krążowniki pomocni...
· U-Booty nietypowo ut...
· O potrzebie posiadan...
· Antoni's Story (Tol...
· ORP "Orzeł" a pola ...
Ostatnio Widziani
· Iron Duke17:35:55
· zawila 7 tygodni
· dar791413 tygodni
· ted14 tygodni
· Xaro50 tygodni
· Marcin54 tygodni
· beretnikov55 tygodni
· tomekjan57 tygodni
· sztopka57 tygodni
· Krecia58 tygodni
Losowa Fotka
Czat
Musisz się zalogować, aby opublikować wiadomość.

30-12-2021 20:52
Witam!!!

30-12-2021 18:14
Witam wszystkich ponownie Wink

22-12-2021 13:05
Bravo!!!! Warto było czekać.

22-12-2021 11:23
Witam Was ponownie!!!

16-07-2018 13:24
https://tech.wp.pl
/chca-przebadac-60
0-km-kw-dna-morza-
szukaja-wraku-pols
kiego-okretu-62739
99885588097a

Zobacz wątek
 Drukuj wątek
Odnaleziono Orła!!
Maryoush
Tak niestety jest że pomimo iż człowiek z drugim człowiekiem komunikuje się językiem to jednak każdy z nas nieco inaczej definiuje słowa. Na tym forum wielu z nas tak bardzo chciałoby aby Orzeł został odnaleziony więc każdy znaleziony wrak oczami wyobraźni widzi jako Orła. W mediach podana była informacja że wrak jest rozmiarami zbliżony do Orła... Dla jednych będzie np: +/- 3m a dla drugich +/- 10m albo i więcej. Publicznie do wiadomości nie podano co to za wrak. Istotnym faktem jest to że poza kioskiem ma tylko jeden właz (Orzeł miał dwa, jeden za a drugi przed kioskiem). Drugą istotną informacją jest to że okręt jest w dobrym stanie. Trzecim że po działach nie ma śladu.

Co to może być?

Okręt jest w całości?

Najprawdopodobniej tak. Zdjęcia sonarowe wskazują że kiosk jest nieco bliżej dziobu ale dziób może być trochę zakopany.

Oczywiście że jest możliwe że to HMS NARWHAL czyli N45 bo mógł on tam się znajdować ale czy to na pewno on?

Ile włazów oprócz kiosku miał N45?

Może też tak być ( w co wątpię ) że tego okrętu nie ma na żadnej liście brytyjskiej. Skąd ta pewność że to Brytyjczyk czy inny podobny? Niby ktoś gdzieś coś wspomniał że znaleziono na nim angielskie napisy ale w oficjalnych komunikatach z wyprawy ORP LECH nic o tym nie ma.
Może to jakiś okręt który miał być np. zezłomowany już w latach powojennych ale np. urwał się z holu i nie dotarł do "złomowni" Ale w papierach jest że został złomowany i tyle.

Zastanawia mnie też historia HMS "Tarpon" który zaginą gdzieś na morzu północnym rożne żródła różnie podają datę prawdopodobnego ( ale tylko prawdopodobnego a nie pewnego) zatopienia albo 10 albo 14 albo 22 kwietnia 1940 roku

HMS "Tarpon" miał 84 metry czyli tyle ile Orzeł

P.S.
Zastanawia mnie jedno.... może Orzeł już został gdzieś znaleziony tylko został błędnie zidentyfikowany i może ORŁEM jest np. jakiś uboot
Edytowany przez Maryoush dnia 24-08-2013 11:03
 
stary7
Witam
P.S.
Zastanawia mnie jedno.... może Orzeł już został gdzieś znaleziony tylko został błędnie zidentyfikowany i może ORŁEM jest np. jakiś uboot[/quote]

Czy Masz jakieś podejrzenia?
 
stary7
Witam

Czy już coś wiadomo o tym okręcie co ORP Lech badał?
 
stary7
Dlaczego wciąż jest na ten temat cisza?
 
esem

Cytat

stary7 napisał(a):

Dlaczego wciąż jest na ten temat cisza?

Bo nie ma czym się chwalić...
 
irek6969

Cytat

esem napisał(a):

Cytat

stary7 napisał(a):

Dlaczego wciąż jest na ten temat cisza?

Bo nie ma czym się chwalić...


Możesz rozwinąć swoją wypowiedz..... Jestem ogromnie ciekawy dlaczego PMW nie na powodów chwalić się z przeprowadzonej wyprawy i odnalezionym wrakiem...
Pozdrawiam Irek
 
Stary_Wraq
Halo, moi Drodzy - podobno nasze Orły Hydrografii, szukając ORŁA, odnaleźli (czy odnalazły) wrak brytyjskiego "suba" z czasów I wojny światowej, HMS J6. Tak przynajmniej informuje portal WP.
Wspominam o tym dlatego, że przy okazji ostatniej sprawy z kolejnym wrakiem podobnym do ORŁA również ja zaangażowałem się w moim stylu w poszukiwania. Polega to na tym, że spisuję wszystkie strzępy danych technicznych z informacji prasowej lub Sieciowej i hajda szukać w Wykazie Stanu Flot w obu "Wojnach Światowych" na morzu.
Te Wojny może są i starszej daty, ale Wykazy przy nich to bardzo dobra robota, więc jeśli ma się na przykład długość całkowitą wraku, to dopasowuje się ją po kolei do zatopionych jednostek i BUM!! W danym przypadku HMS J6 był chyba jednym z ledwie DWÓCH wraków z I wśnm, do którego którego długość pasowała. Zdaje się, że ten właśnie HMS znalazł się na mojej liście jednostek znalezionych.
Takie szperanie nie zajmuje wbrew pozorom dużo czasu, a wyniki potrafią być nadzwyczajne!!!
Wiedzą coś o tych moich źródełkach i o moim zacięciu Pp Oficerowie od MW RP, a raczej z Jej Dowództwa. Potrafię po nich jeździć mailami, jak na starej szkapie, ale bywam też nadzwyczaj rzeczowy przy takich jak ta historiach.
Oczywiście podobne historie można "wyprawiać" także z listami w Sieci; te potrafią być bardziej na czasie (wiecie, te różne Jubotnety i tak dalej).
Strasznie fajnie, że tak to wyszło z tym okrętem - a ORŁA jeszcze VIRIBUS UNITIS znajdziemy... Pozdrawiam.
 
Stary_Wraq
Oto list, jaki wysłałem w związku z ostatnią odsłoną poszukiwań wraku ORŁA na stronę MW RP:

Czołem,

to ja, stary wmw ze Słupska - ten od ORŁA.

Poddaję Panu Komandorowi pomysł co do strony internetowej MW. Oto proszę podołączać do materiałów tam publikowanych coś w rodzaju chatroomu tak, jak to bywa np. na wp.pl.

W niektórych materiałach siedzą mianowicie chochliki, jak na przykład w opowieści o tym, że ORZEŁ pożegnał Ekspedycję "ORZEŁ". Napisano tam pod koniec, że -

Brak świadków i niezbitych dowodów, umożliwił ustalenie przyczyny, czas oraz miejsce zatonięcia okrętu.

- a tymczasem ów brak właśnie uNIEmożliwił ustalenie wspomnianych szczegółów.

Nieciekawie wyszło z informacjami na temat tego czegoś, co wzięto ostatnio za ORŁA - ktoś nie dopatrzył, że wrak na dnie Morza Płn. jest jednak od ORŁA sporo dłuższy. Spece już zidentyfikowali ten wrak, jao brytyjski HMS "Narwhal", utracony też w 1940 roku na Morzu Płn. Ja swoim zwyczajem poszperałem po moich źródłach (a mam ich parę!) i wynalazłem do licha i trochę, bo aż trzy możliwe wersje identyfikacji tego wraku, w tym jedną o długości dokładnie takiej samej, jak ORZEŁ, to jest 84 m. To ostatnie coś to okręt podwodny z czasów I wojny światowej HMS J-6.

Okazało się też, że niemieckie U-Booty były - z paroma wyjątkami - generalnie KRÓTSZE od naszego "ORŁA". Znalazłem bodaj jeden typ, i to nigdy nie pobudowany, jednostek sporo od naszego ORŁA dłuższych (stupiętnastometrowe U-Kreuzery!).

Podsumowując - nasz ORZEŁ ze swą długością 84 metrów był prawdziwynm gigantem, któremu zaiste niewiele ówczesnych jednostek w Europie mogło "podskoczyć" - nawet niby siostrzane jednostki holenderskie były sporo krótsze. Jeden Davy Jones wie, dlaczego ówczesna MW RP zdecydowała się na utrzymywanie tak ogromnych jednostek na takim bajorze, jak Bałtyk, na którym nie było i nie ma warunków do wojowania takimi mastodontami!!

Co do przyczyny utraty ORŁA - to w dalszym ciągu sądzę, że Okręt ten padł zapewne ofiarą jakiejś awarii, wypadku lub czegoś w tym rodzaju; powiem ostrzej: wydaje mi się, że chyba nawet nie za bardzo wypłynął owego 23. maja 1940 roku na otwarte wody MP. Są co prawda tacy wśród moich Przyjaciół ze "Strony ORŁA", którzy sądzą, że jeśli stało się coś takiego i w takim miejscu - to good bye ORZEL na długo, jako że miejsce o którym mówię to istna Marszałkowska i trudno tam prowadzić poszukiwania
wraków.

Ja tutaj w Słupsku - lubo nie oficer MW i nie zawodowy historyk - umiem i lubię czytać, nawet między wierszami, i na każdą najmniejszą wzmiankę o możliwości odnalezienia Wraku chwytam za moje źródła i szperam za okrętami o podanym w tej wzmiance elemencie charakterystyki. Im tego więcej, tym lepiej, ale postaram się dowieść, że nawet jeden element charakterystyki potrafi być ważny.

Moje rezultaty posłałem (prywatnie) do Ambasady Brytyjskiej; mam tam znajomych, którzy kiedyś przysłali mi sławny Raport Admiralicji z 1962 roku. Biedactwa nie wiedzieli, że przełożyłem ten dokument w całości dla "Strony ORŁA", i że mają do czynienia z wyjadaczem. Taki mały gest - może moja pomoc naprowadzi ich na ślad kolejnego okrętu utraconego przez RN? Byłbym się strasznie ucieszył, gdyby tak było, bo przypadkiem lubię i cenię sobie RN bardzo.

Na koniec - też prywatnie - serdecznie dziękuję za ostatnią próbę odnalezienia ORŁA i życzę, żeby następna była wreszcie skuteczna. Wcale nie chodzi o to, żeby akurat 'moje było na wierzchu' - chciałbym, żeby wreszcie Wrak odnaleziono, bo trzeba to zrobić. Do takiej historii TAKIEGO OKRĘTU trzeba dopisać ostatni rozdział.

Pozdrawiam serdecznie,

W M Wachniewski ze Słupska
[...]
 
Maryoush
Hmm... to bardzo ciekawe co piszesz.
Jestem raczej amatorem jeśli chodzi o tematykę okrętów podwodnych. Dlatego jestem niekiedy pod wrażeniem jeśli chodzi o wiedzę w tym temacie i podziwiam też twoją wiedzę stary wraqu.
Ja też analizowałem informacje i też zauważyłem że okręty "j-class submarine" zbudowane w 1916-1917 roku są wymiarami podobne do naszego "Orła". Miało ich powstać 8 ale budowę jednego anulowano. Okręt tego typu ma kiosk położony bliżej dziobu co pasuje do zdjęć sonarowych wykonanych przez "Lecha".

Dlaczego więc odrzuciłem ten typ okrętów???

Bo wszystkie kiedy stały się bezużyteczne zostały przez Brytyjczyków lub Australijczyków "samozatopione"
....Wszystkie poza jednym czyli "HMS J6" o którym pisze stary wraq. HMS J6 padł ofiarą " friendly fire" W dniu 15 października 1918 J-6 odczytano na q-ship (statek pułapka) "Cymric" jako uboot U-6 i po wielu bezpośrednich trafieniach, J6 zatonął.

Ale wrak ten został pod koniec roku 2011 odnaleziony przez płetwonurków w pobliżu wsi Seahouses (Współrzędne : 55,583 ° N 1,655 ° W). Tylko nie wiadomo jak blisko tej wsi.

więcej o tym odnalezieniu... np tu:
http://www.divernet.com/UK_Diving/152...wreck.html

Czy to ma sens??? Czy może korzystam z nieaktualnych informacji???
No bo skoro okręt został odnaleziony i zidentyfikowwany już pod koniec 2011 roku to.......??
Jest oczywiście możliwe że to jest HMS J-6. Tylko po co miałby go jeszcze raz sprawdzać "Lech".
Nie wierzyli Angolom i chcieli się upewnić czy co?
Zapewne Angole wiedzieli że jest to HMS J-6 ale może tego naszym nie powiedzieli ???

Jeżeli to jest HMS J-6 to wyprawa "Lecha" była bezcelowa. Dlatego HMS J-6 należy wykluczyć...

P.S.
A jednak ... Brytyjczycy potwierdzili że to HMS J-6.
http://facet.interia.pl/obyczaje/mili...Id,1044344


Czy w takim razie wyprawa "Lecha" miała sens???

HMS J-6 miał trzy śruby... nurkowie którzy badali ten wrak w listopadzie 2011 i w marcu 2012 to potwierdzili... a Orzeł miał chyba tylko dwie, co nie?

Albo ja tu czegoś nie rozumiem albo Angole zrobili nas w ....... banbuko albo nasze Orły z Hydrografii nie są wystarczająco kompetentni..

Dlaczego dzisiaj media podają że Lech odnalazł HMS J-6 chociaż został on odnaleziony 1,5 roku temu ???

Raczej na pewno te współrzędne które podawał T Kawa nie były w ogóle brane pod uwagę.
Edytowany przez Maryoush dnia 18-10-2013 22:29
 
Maryoush
I znalazłem kolejny artykuł z 20 grudnia 2011 roku o odnalezieniu HMS J-6
http://www.articlesbase.com/scuba-div...01720.html

Piszą w nim że HMS J-6 znajduje się ok 40 mil od Seahouses.

Ale dlaczego "Lech" zbiera za to zasługi ???
 
Stary_Wraq
Słuchajcie, moi Drodzy - ja tu nie uchodzę za żadnego tam speca; do akcji ze źródłami przystąpiłem natychmiast po powzięciu wiedzy o znalezieniu wraku. Mój Mistrz - p. Śmigielski z CTO czy skądś teraz (nie wiem) mawiał, że to takie szukanie na los szczęścia, po szczegółach typu daty czy długości, a n ie po znajomości sylwety. Może i tak, ale taka submaryna ma przecież długość, ma wyporność i inne rzeczy, którymi się wyróżnia. Od razu znalazłem w moim wykazie szereg jednostek, bo długości to one mogą mieć zbliżone. Przynajmniej jakiś procent pewności może być, że "nasz przestępca jest na sali". Zdjęć sat nie widziałem. Do MW i do Brytyjczyków od razu posłałem całe tabele, a J-6 był wymieniony ledwie pod nimi. Ale był - i frajda jest niemała.
A mówiąc serio, to wydaje mi się, że nasz Wrak zostanie odnaleziony, ale PRZYPADKIEM. Ktoś będzie szperał za czymś innym i znajdzie nam ORŁA tak, jak my znaleźliśmy go Brytyjczykom.
 
Maryoush
Stary Wraqu fajnie że się tak angażujesz ale nie podzielam twojego entuzjazmu.
Drogi Stary Wraqu i pozostali forumowicze pomóżcie mi znależć jakąś logiczną odpowiedź na te ostatnie wydarzenia.

TEN OTO ARTYKUŁ

(http://www.articlesbase.com/scuba-div...01720.html)
Z Z DNIA 20 GRUDNIA 2011 ROKU - CZYLI PÓŁTORA ROKU WCZEŚNIEJ OD WYPRAWY ORP "LECH"

ORAZ TEN
(http://www.divernet.com/UK_Diving/152...wreck.html

- MÓWI ŻE: (Przetłumaczcie go sobie np w Google Translate )
HMS J-6 został odnaleziony i zidentyfikowany już w grudniu 2011 roku, ( a potwierdzono to też po drugim nurkowaniu w marcu 2012 ) Identyfikacja jego nie trwała długo bo okręt miał charakterystyczne cechy dla tego okrętu. Zrobiła to grupa płetwonurków z zespołu "Darkstar" (foto tej grupy:http://www.divernet.com/siteimage/sca...338330.png) Jednym z jej członków był Steve Slater (na zdjęciu to ten który obejmuje rurkę.) A wspomniany okręt leży mniej wiecej 40 mil od wybrzeży wsi Seahouses, gdzieś na pólnocny wschód od niej. Informacja ta nie była tajna. Była publikowana w wielu mediach. Do Polski chyba jednak nie dotarła bo....

U NAS W POLSCE... PÓŁTORA ROKU PÓŹNIEJ CZYLI W CZERWCU 2013
NASI FACHOWCY NA "LECHU" PŁYNĄ W TO SAMO MIEJSCE I NIC NIE MÓWIĄ ŻE TEN WRAK JUŻ ZOSTAŁ WCZEŚNIEJ ZIDENTYFIKOWANY JAKO HMS J-6.
A POTEM OBWIESZCZAJĄ ŚWIATU ŻE TO NIE NASZ "ORZEŁ" O CZYM BYŁO WIADOMO PRZECIEŻ WCZEŚNIEJ.
CZY TU NIE SĄ MARNOWANE NASZE PUBLICZNE PIENIĄDZE???

CI CO PODEJMOWALI DECYZJE, ABY ZNALEŹĆ ARGUMENTY DO WYPŁYNIĘCIA "LECHA" ALBO
CELOWO WPROWADZALI OPINIE PUBLICZNĄ W BŁĄD MÓWIĄC ŻE PŁYNĄ ZIDENTYFIKOWAĆ NIEZNANY WRAK (CO BYŁOBY NIEPRAWDĄ )
ALBO
NIE WIEDZIELI ŻE TEN WRAK ZOSTAŁ JUŻ ODNALEZIONY I ZIDENTYFIKOWANY ( CO WSKAZUJE MÓWIĄC KRÓTKO NA BRAK WIEDZY I KOMPETENCJI )

TAK SOBIE MYŚLĘ ŻE....
JEŻELI PODALI BY DO PUBLICZNEJ WIADOMOŚCI ŻE PŁYNĄ SPRAWDZIĆ CZY WRAK OKRĘTU KTÓRY ZOSTAŁ ZIDENTYFIKOWANY JAKO HMS J-6 JUŻ W GRUDNIU 2011 ROKU KTÓRY DE FACTO MA TĄ SAMĄ DŁUGOŚĆ CO NASZ ORZEŁ (CO JEST TUTAJ JEDYNĄ PRZESŁANKĄ ARGUMENTUJĄCĄ SENS WYPRAWY) TO PRZYPADKIEM NIE NASZ "ORZEŁ" TO BY CHYBA NIKT ROZSĄDNY ZGODY NA TO NIE DAŁ. A JEŻELI BY DAŁ TO INFORMACJA O TAKIEJ WYPRAWIE ATRAKCYJNA W SENSIE MEDIALNYM BY JUŻ TAK NIE BYŁA

PO CO KTOŚ WZBUDZAŁ NADZIEJĘ W CZERWCU 2013, ŻE MAJĄ JAKIŚ "NOWY" NIEZIDENTYFIKOWANY WRAK DO ZBADANIA A MEDIA JUŻ TRĄBIŁY O ZNALEZIENIU "ORŁA" SKORO WIADOMO BYŁO WCZEŚNIEJ ŻE TO HMS J-6.

CO TO W TAKIM RAZIE JEST?
CELOWA DEZINFORMACJA ( MANIPULACJA?) CZY BRAK WIEDZY I KOMPETENCJI "NASZYCH SPECÓW"?

JAK KAŻDY TUTAJ I KAŻDY KTO JEST TYM TEMATEM ZAINTERESOWANY, CHCĘ ABY "ORZEŁ" ZOSTAŁ ODNALEZIONY ALE "RÓBMY TO Z GŁOWĄ"

JA BYŁEM TYM, PEWNIE JEDNYM Z WIELU KTÓRYM "LOGIKA" PODPOWIADAŁA ŻE TO MOŻE BYĆ "HMS NARHWAL" BO NA ETAPIE MOICH "INTERNETOWYCH POSZUKIWAŃ, ANALIZ I TYPOWAŃ" (ZAPEWNE PODOBNYCH DO TYCH KTÓRE ROBIĄ STARY WRAQ I INNI) NIE BRAŁEM W OGÓLE POD UWAGĘ ODNALEZIONY PRZECIEŻ 2011 ROKU OKRĘT "HMS J-6"

A TAK TO ZOSTALIŚMY WSZYSCY WKRĘCENI

PRZEPRASZAM ZA DUŻĄ TRZCIONKĘ. ZROBIŁEM TO CELOWO BO O TYM TRZEBA GŁOŚNO MÓWIĆ...

Stary Wraq pisze:
"...Strasznie fajnie, że tak to wyszło z tym okrętem.."
a ja czuję się nieco oszukany i uważam że nie jest fajnie.
Szczególnie z tymi specami co zdecydowali i brali udział w wyprawie "Lecha"
Ech...
Ja prostu martwię się o ich.... nazwijmy to łagodnie ... "stan ogólny"Wink

P.S.

a przecież to nawet ted pisał:

"...Ale zainteresowanym należy się wyjaśnienie, co to za wrak, z jakiego okresu i do jakiego typu należy. By nie było podejrzenia o jakieś celowe TOP SECRET..."

a także donitzz wrzucił ciekawego posta:

"....pod artykułem komentarz użytkownika "muminos1975"
"a wiecie ze prawdopodobnie na 99% okręt został przez przypadek? rozwalony minami głębinowych z angielskich okrętów wojennych?"

Oba posty teraz dopiero wydają się jeszcze bardziej sensowne....
Edytowany przez Maryoush dnia 19-10-2013 16:41
 
dar7914
Maryoush, byc moze tu masz odpowiedz na swoje pytanie.

http://www.defence24.pl/news_to-nie-o...odwodny-j6

http://www.mw.mil.pl/index.php?vhost=...694&limes=


Chyba nie wierzysz, ze nie wiedzieli gdzie plyna, po co itd ?

I niestety ale jednak strasznie do d**y wyszlo z tym okretem.
Edytowany przez dar7914 dnia 20-10-2013 02:37
 
Maryoush
Ech..........no brak słów po prostu. Po tych artykułach dopiero widać że coś jest nie tak.

Pojawiają mi się dwa pytania

Po pierwsze
Ja dalej nie wiem czy to nasze Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej przy okazji wizyty szefa brytyjskiej hydrografii przekazało Brytyjczykom i jednocześnie upubliczniło informacje że to HMS J-6 czy to ten szef Brytyjskiej hydrografii nam te informacje przekazał a nasze służby upubliczniły.

Po drugie ... posłużę się tu cytatem
" ...Brytyjczycy do dzisiaj bowiem nie wiedzieli, gdzie dokładnie znajduje się ich zaginiony okręt podwodny..."

NIE WIEDZIELI ????

Teoretycznie nasi mogli nie wiedzieć bo w Polsce nie było informacji o odnalezieniu w listopadzie 2011 roku wraku HMS J-6

Ale w mediach brytyjskich o tym było...

Czy to specjaliści z brytyjskiej hydrografii rzeczywiście nie wiedzieli ...
Czy też "nasi" powiedzieli że Brytyjczycy nie wiedzieli...

Rozmawiałem na ten temat z kilkoma osobami. Pewne myśli są zbieżne u większości z nich. Zebrałem je wszystkie w całość i "wymyśliłem" że mogło być tak ....

Albo "Nasi" skorzystali z informacji i map od Angoli na których nie było żadnych informacji o HMS J-6 ( albo Anglicy zapomnieli je podać, albo tez maja w swoich papierach bałagan, albo to zrobili z premedytacją)
Albo nasi uznali że mimo dokładnej identyfikacji Anglicy się jednak pomylili i trzeba to sprawdzić.
Tak czy inaczej pod pozorem szukania Orla wymyślono ćwiczenia na które popłyną ORP LECH. Potem okazało się że to nie "Orzeł". A nasi się pokapowali że sprawdzali wrak już zidentyfikowany.
Wizyta szefa Brytyjskiej Hydrografii była "wspaniałym" momentem do upublicznienia tej informacji i od tego momentu nikt nie może już mówić, że ekspedycja zorganizowana przez Marynarkę Wojenną była nieudana...

a jeden znajomy mówi mniej więcej tak ...

Szeroko rozumiana opinia publiczna nawet nie sprawdzi czy to prawda czy kłamstwo a Royal Navy nie potrzebowała żadnych odkryć Lecha, maja swoje służby i dawno odkryli to co odkrył Lech.

I co wy na to? Zachęcam do dyskusji
 
maciekrp
W artykule z PZ znalazło się takie stwierdzenie: "Zebrane latem materiały Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej przekazało Brytyjczykom. Wczoraj do Gdyni przyjechał szef brytyjskiej hydrografii adm. Tom Karsten. Potwierdził, że wrak, który badali Polacy, to J6."

To co, wiedzieli? Według mnie wiedzieli i tylko z sobie wiadomych powodów nie poinformowali o tym naszej MW.
Tytuł artykułu z PZ sugeruje, że nie wiedzieli.
Czy wogóle MW jest w stanie przyznać, że dokonała ponownego "odkrycia" znanego już wraku?

Maciek.
 
dar7914
Oto link:
http://www.chroniclelive.co.uk/news/n...ck-1407897

z artykulem, w ktorym znalezc mozna ten oto fragment:

"...The Darkstar team, who dive out of the Royal Quays, North Shields, came across the wreck of the British sub J6, 40 miles off the coast of Seahouses, Northumberland..."

I wlasciwie to kto kogo i o co powinien pytac w tej sprawie ? I czy wogole ktos pytal ?
 
ted
Mnie się wydaje, że mogło być tak:

O "Orle" robiło się ostatnio głośno, Brytyjczykom wydajemy się coraz bardziej zdeterminowani by znaleźć wrak, a fakt, że "Orła" mógł zatopić brytyjski samolot i to może wyjść na jaw, jeszcze bardziej im nie "na rękę".
Jeżeli wiedzieli o J6, a podsunęli nam ten trop, to wydaję się, że po to, by Polaków znów do poszukiwań zniechęcić na dłużej i ich samych nie "zadręczać" narzekaniami o brak pomocy i jawną niechęć.
Bo mogą powiedzieć - "no jak to, przecież pomagamy" i z pozoru tak to może wyglądać. Ale jest różnica między pomocą szczerą i faktyczną od "pomagania" w cudzysłowiu.

Obym to ja się mylił. Poczekamy i zobaczymy, czy bedą naprawdę pomocni, gdy sie okaże, że nie zrezygnujemy...

Ps. Zły jestem jak diabli, bo J6 też wykluczałem z góry, wiedząc, że był już znaleziony, dlatego stawiałem na 'Narwhala". To, że finał będzie taki, nie przyszłoby mi do głowy, bo normalnie taki bajzel informacyjny u rzekomo "poukładanych" panów z WB na absurd zakrawa...

Mała "piguła" goryczy powinna pójść i pod adresem naszych "speców". Cienki jest bowiem ten nasz informacyjny wywiad, że nie ustrzegł badaczy przed poszukiwawczym "dublem".
Edytowany przez ted dnia 22-10-2013 21:32
 
Stary_Wraq
Z J6 wyszło fajnie dla mnie - to jest, że udało mi się go nie przeoczyć tu, gdzie jestem, a nie gdzieś tam, na dnie MP. Tacy "spece" jak ja chwycą każdy kawałek informacji i swoją robotę ze źródłem wykonają ZAWSZE, to jest - przeryją sekcję Ubootów obojętne jakich, byle znaleźć okręty na przykład o danej długości. Oczywiście nie będą szukać wśród jednostek japońskich czy amerykańskich, bo wątpię, czy choć jedna takowa na MP zatonęła. Innymi słowy taki piesek pójdzie od razu naprzód za tropem; od polityki jestem daleko i nie wiem, kto komu i jakie dane przekazał lub nie przekazał. W każdym przypadku wypłynięcia na powierzchnię choćby odrobinki charakterystyki jakiegoś niezidentyfikowanego, a znalezionego wraku ruszę na swój łów. Może bez takiego dęcia w trąby, ale natychmiast przekażę to, co MI uda się znaleźć.
 
Maryoush
Jak już wcześniej wspominałem dziwi mnie twoje zadowolenie Stary Wrakqu. Zapewniam cię że wiele osób na swój sposób poszukuje "śladów" i informacji. I przeczesały wiele źródeł i dokumentacjii oraz porównywało wiele typów okrętów które mogłyby w tych rejonach zatonąć. I pewnie są nawet na tym forum osoby które nie brały pod uwagę że jest to HMS J6. I nie o to chodzi że go przeoczyły( choć pewnie są i takie osoby co go przeoczyły). Ale o to że go świadomie nie brały pod uwagę. A nie brały go pod uwagę dlatego że posiadały informacje o tym że ten okręt został już znaleziony. Tych informacji w samym necie nie jest tak mało. Banałem w tym momencie wydaje się nawet w tej chwili takie popularne źródło jak Wikipedia. I nie zawsze pewnie owa Wikipedia zdaje się być miarodajnym czy aktualnym źródłem informacji. Jednak informacja o tym że pod koniec 2011 roku ogłoszono, że nurkowie odkryli wrak HMS J6 w pobliżu Seahouses jest nawet w niej zawarta razem z linkowanym tutaj kilkukrotnie linkiem który szczególnie tobie polecam. (http://www.chroniclelive.co.uk/news/n...ck-1407897)
Powyższe informacje wydają się być na tyle oczywiste że nawet logika zdaje się być tutaj niepotrzebna. Ewentualnie filozofia może mieć tu zastosowanie. Bo czy można znaleźć coś co już wcześniej zostało znalezione?
Większość z nas, z gatunku homo sapiens w takich wypadkach zachowuje się w dość oczywisty sposób czyli nie szuka czegoś co zostało znalezione. To jest coś co nas wyróżnia od pozostałych gatunków funkcjonujących na tym świecie. Mam duży szacunek dla osób które żyją historią "Orła" i poświęcają temu dużo czasu. I ty Stary Wraqu też do nich należysz i to nie tylko z powodu stażu aktywności na tym forum. Natomiast w obliczu tego co się stało nie rozumiem twojego samozadowolenia. Dla twojej informacji Stary Wraqu. Ten wrak czyli HMS J6 nie był w momencie wyprawy "Lecha" czymś niezidentyfikowanym. Ten wrak - jeżeli nie celowo to przynajmniej błędnie - został rozpoznany jako niezidentyfikowany. Dla mnie to zasadnicza różnica. Twój post jest sprzeczny sam w sobie bo jeżeli ...... cytuję ciebie "Tacy "spece" jak ja chwycą każdy kawałek informacji i swoją robotę ze źródłem wykonają ZAWSZE" to informacje o tym że J6 został znaleziony 2 lata temu musiałeś brać pod uwagę. A zatem wydaje się że ci co celowo pominęli HMS J6 wydają się bardziej rzetelni od tych co pominęli informacje o znalezieniu HMS J6 w 2011 roku typując go tym samym jako w/w "rzekomo" niezidentyfikowany tylko na podstawie długości identycznej z naszym "Orłem".

Z tym twoim zadowoleniem mógłbyś zostać rzecznikiem prasowym naszej Marynarki Wojennej która uważa wyprawę "Lecha" niemalże za sukces. Bo drogi Panie... bo gdyby ktoś tam z decydentów nie nawalił (czy to po stronie naszej Polskiej czy Brytyjskiej) to by tej wyprawy ORP Lecha oczywiście nie było. I nie było by też niepotrzebnych złudzeń i zmarnowanych publicznych pieniędzy.
A teraz gdy znowu być może w niedługim czasie pojawi się taka okoliczność zbadania jakiegoś wraku, okoliczność która będzie rzetelnie uzasadniona to może się tak zdarzyć że będzie ona uznana za niewiarygodną i nie zostanie upubliczniona a decydenci w trosce o swoje tyłki nie będą ryzykować i będą się bali wywalić pieniądze na kolejną wyprawę. .........Po prostu sama radość.
Edytowany przez Maryoush dnia 05-11-2013 22:16
 
dar7914
Doleje troche oliwy do ognia.
http://www.dziennikbaltycki.pl/artyku...l?cookie=1
"... - Zdjęcia przedstawiają obrazy sonarowe wraku okrętu podwodnego, który będzie poddany weryfikacji, otrzymaliśmy dzięki uprzejmości brytyjskiego biura hydrograficznego Wilekiej Brytanii (The United Kingdom Hydrographic Office) - informuje kmdr ppor. Piotr Adamczak. ...".

Czy zna ktos inny powod, inny niz poszukiwania Orla, dla ktorego ORP Lech wyruszyl na Morze Polnocne ?
Jesli nie, to ktos kto wydal zgode na taka wyprawe powinien zamiatac ulice do konca zycia. Nazywajmy rzeczy po imieniu - bezsensownie wydano publiczne pieniadze, pieniadze, ktorych ponoc Marynarce Wojennej tak brakuje. Moze oficerowie z MW powinni zapytac chocby na lamach "Odkrywcy" jak przygotowac poszukiwania ? Amatorszczyzna do potegi !

Wyobrazacie sobie co czuli Brytyjczycy na wiesc, ze ORP Lech odnalalzl J6 ?
Kompromitacja na calego ! I zadnej polityki tu nie ma, ponoc mozna to nazwac logistyka ...

Nie dziwmy sie, jesli nie bedzie funduszy na nastepne wyprawy. Oto Polska wlasnie. Czy ktos jeszcze wierzy, ze to MW znajdzie Orla ?
 
Przejdź do forum
Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi Ostatni post
"Zatajone" odkrycie ORŁA? Poszukiwania - Searching 2 25-10-2022 18:03
Co wiadomo dotąd o ostatnim patrolu Orła na pewno? Poszukiwania - Searching 2 18-10-2022 22:47
Zapisy z dziennika okrętowego Orła Poszukiwania - Searching 1 13-02-2018 09:52
SANTI ODNALEŻĆ ORŁA - MAJ 2015 ORZEŁ - ORZEL 12 04-09-2015 13:44
Próba oceny szans na odnalezienie Orła ORZEŁ - ORZEL 6 04-09-2015 13:41
Zaloguj
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Zapomniałeś/aś hasła?
Aktualnie online
· Gości online: 4

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 976
· Najnowszy użytkownik: testik
Ankieta
Moje poszukiwania ORP ORZEŁ

Szukam, czytam, przeglądam i przekazuję dalej
Szukam, czytam, przeglądam i przekazuję dalej
40% [32 głosów]

Szukam, czytam i przeglądam
Szukam, czytam i przeglądam
39% [31 głosów]

Tylko czytam to co inni napiszą
Tylko czytam to co inni napiszą
13% [10 głosów]

Czekam jak ktoś inny znajdzie okręt
Czekam jak ktoś inny znajdzie okręt
9% [7 głosów]

Ogółem głosów: 80
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 13/09/2008 14:47

Archiwum ankiet
Webmaster
Twórca i opiekun

Marcin Burza Burzyński
4,812,476 unikalnych wizyt